Jestem szczęśliwą mamą i żonką. Tutaj zapisuję moje życie - częściej lub rzadziej. Jeśli masz ochotę - zapraszam do lektury:)
poniedziałek, 20 lutego 2012
ząb
Klops zasnął, a ja szybciusienio informuję, że mój ząb, co od dwóch miesięcy był zatruty, doczekał się w końcu odpowiedniego treatmentu. Leczenie kanałowe mikroskopowe - oto czemu zostałam poddana i jestem bardzo szczęśliwa. Po pierwsze: ząb był już niby spisany na straty, a udało się go uratować. Po drugie, cała operacja odbyła się bezboleśnie, na znieczuleniu, które nie przenika do mleka matki. Na następnej wizycie pan doktor wstawi w korzeń włókna szklane i nadbuduje piękną - mam nadzieję - koronę. Jedyny drobny mankament - cena tego zabiegu... najniższa płaca krajowa, ale brutto:) Trudno! dostałam nauczkę, że o zęby trzeba dbać na bieżąco, a nie odkładać wszystko aż do momentu, gdy zacznie boleć. Kolejny raz argument finansowy okazał się tym najbardziej przekonywującym...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz